Miał szesnaście lat i całe życie przed sobą.
Bez cienia wątpliwości po jednej nutce rozpoznawał przeboje
polskiej i światowej muzyki rozrywkowej.
Miał szesnaście lat i całe życie przed sobą.
Zawsze był tym jednym z dziesięciu – kopiec z kuferków
podarowanych mu przez blondwłosą panią Sylwię piętrzył się już niemal po sufit.
Miał szesnaście lat i całe życie przed sobą.
Obudzony o trzeciej w nocy potrafił na jednym wydechu podać
dawkę Medaxu, którą L-żunia w pierwszym odcinku „Klanu” ukatrupiła małego
Eryczka, wymienić wszystkich partnerów Agnieszki w kolejności chronologicznej oraz
bez zająknienia wyrecytować przepis na bigos Jerzego.
Miał szesnaście lat i całe życie przed sobą.
Kiedy znudziła mu się własna rodzina, oddał się tej
zastępczej. Wkrótce wrócił skruszony: „Pożarliśmy się ze Śliniakiem” – mówił.
Miał szesnaście lat i całe życie za sobą.
 |
| W. Hasior, Ostatni toast (1982) |